sobota, 18 września 2010

O10. ZAKOCHAŁAM SIĘ

Zakochałam się. Dziś było spoko. Rano przyszła Julia, poszlyśmy na plac u kamili, spotkałyśmy Mirka na rolkach. Zakochałam się. x d I potem wróciłam, i pół dnia spędziłam na chacie u immienniczek. Fejk, fejk, fejk .
Siedzę w piżamcee mojej ślicznej w serducha na pościeli w łóżeczku i oglądam tylko mnie kochaj. Aż mam ochotę słuchać popu, ale to po filmie. Bo się zakochałam. Ehh, kotku, kochaj mnie.
fejk, fejk, fejk.

piątek, 17 września 2010

OO9. NIE CHCE MI SIĘ, ALE MUSZĘ AŻ TO NAPISAĆ.

dzień był zayebiście udany ! tylko ,że siee ochydnie ubrałam. bo nie ubrałam rurek, tylko szersze spodnie. a mogłam założyć czarne rurki, bo okazało się, ze mamy być na galowo, ale nasz pan oczywiście zapomniał. Bo mieliśmy spotkanie z Jerzym Widejko ' Jureczkiem ' . Ksiądz co go spowiadał ma 104 lata. ; o
No, przejdzmy od początku. Chłopaki z 6 C ; batkooski, adrian itd. zobaczyli kota, gonili na stołówkę, potem sprzątaczka ich opieprzyła, więc poszli na pole. Padał deszcz. Oczywiście my też szłyśmy za nimi . No i batkoskiego ugryzł ten kot. Ale go złapał. Adrian go wrzucił do śmietnika, ale gandzia z mojej klasy go wyjęła i za blok zaniosła. Na informatyce musiałam 3 osobom włączać painta, i pomagać. Bo nie umieją. Na Angliku, w sumie nic. Na plastyce przesyłała Magda przez bluetootha chłopakom filmiki i kawały. Filmiki, co na końcu wyskakuje ten koleś , co wygląda jak czupakabra .Podobno Sonia pytała Smolenia, czy mnie lubi. Nie ważne. Na Religii poszliśmy do teatru szkolnego, no i przemawiał ten koleś, co wyglądał jak Kaczyński. No i on tak gadał, że weszliśmy na Religii, siedzieliśmy przerwe po Religii, Przyrodę i do tego 20 minut po lekcji. I jeszcze mieliśmy zamknięte plecaki. Nie ważne. Koło mnie siedział Smoleń, kamilka moja, obok jakiś koleś z 5 C. Z tyłu siedział Kocoń, przede mna Gandzia, Zyczek, Spicha i Gucio. No i se gadałyśmy ze Spichą. Na scenie Maciek był. Jak śpiewali Roty przy powitaniu tego kolesia. I ja robię tak oczami, że uciekam wzrokiem. I Maciek mnie naśladował, jak patrzyłam w górę, to on też itd. No i dobra, włączyłam Bluetootha, było pare osób. Gadałam ze Spichą. Na końcu kocoń się zbulwersował, bo mieliśmy jeszcze zostać. To ten siadł i zaczął kopać moje krzesło i : o nieeeee. xd No i dobra, to potem Smoleń po mnie zadzwoniła. Poszłam na jej bloki. Na początku siedziałyśmy ze Szczypiorem, potem jak się Smoleń huśtała, to Mirek był na balkonie. I mi machał, ja mówię żeby zeszedł. A Smoleń nie , sie drze. A ten pokazuje kciuk. Dobra złazi. Siema Wera.  Ja sie pytam skąd zna moje imie. I tak dalej. No i mniejsza o to co robiliśmy. Potem Smoleń usiadła na takich schodkach, on się do niej dowalił. I trzymał ją tam. I ją macnął raz po cycku. x dd . No i potem ja tam siadłam, pomiędzy, jak smoleń wiał, to mnie za rękę. Ale jak usiadłam to się dowalił. No i mnie też zaczął macać . haha . x d Jak zaczęłam wiać, to potem wiałam na te schody spowrotem. A on widział pewnie, bo mi spodnie spadały. I ; fajne masz stringi, fioletowe. Ja mam jedne stringi, ale czarne i ich nie miałam na sobie.  No to mówię. No, ale on mówi : Ale fioletowe, nie ? No i tam koło 17 przyszłam. No i potem przyszłą Jula o 18. i poszłyśmy tam, on tam był i była jazda. I zaraz będę jeść kolację. Nic mi się nie chce. Jutro też chce tam iść. I jeszcze po koconia. I w skrócie co jeszcze było : Chciałyśmy grać z tym kolesiem - mirkiem w butelke. Przyszli kolesie z gimki i do nas zarywali. Że czemu nie chce z nami grac, że oni by chcieli. A taki 3 klasista sie wpieprzył i mówi, jako wyzwanie zrobić słoneczko. A jak siedzieliśmy to ten 3 - klasista, żeby on to za wyzwanie zrobił ze smoleniem. Ale nie graliśmy w butelke, tylko tak, zeby go przekonać mówił. A smoleń, nie ! Z Werą ! A ten , No dobra, Wera, Chodź tu. haaha . xd Rozwaliło mnie to. Zrobiłam se fajne foto. x dAha, i jesze muszę to napisać. Jak na filmie w teatrzyku szkolnym był ajakaś kotwica czy coś i tam był kstzałty jak JP to kocoń na całą sale : JOT PE ! A jakąs minute potem ; JEBAĆ PARTYZANTÓW !
edytor : z 21.00 : pisałam o tym, że ten Mirek , jak zeszliśmy ze schodów, bo taka babka z bloku wyszła, to on, i smoleń tam poszli pod klatke, i gucwa też. To ja też. I mirek mnie chwyta i :
Mirek : Ładną mam siostrę ?
Ja: Eeeeee ?
Dawid: To twoooja siostra ? ; O
Baba jakaś: Chyba raczej sympatia.
Mirek: To moja dziewczyna.

czwartek, 16 września 2010

OO8. JA LUBIĆ SIATKĘ ?

O neejn. Dziś, co było dziś. Ubrałam bluzkę z kobiitką, rurki, trampy i zanim się spojrzałam była już 7.33, przez co poszłam do szkoły. Był tylko kaamil, to się do mnie dowalił. Taki milutki zawsze jest rano, jak jest sam. A co tam ? A to, a tamto. -,- Nie ważne. Potem się nas zeszło, bo polski. Więckowa jeździ windą, to jest punktualna. Ale przed tym Olę napieprzał ząb podobno stały. To poszłyśmy po kostkę lodu. No to był Polski. Na majzie pisaliśmy kartkówkę, a ja tylko jedną dobrą miałam odpowiedź, tak to wszystko źle. T.T No i potem przyroda. Potem druga matma. Chłopaki niektórzy dostali uwagi chyba, bo koleś z mojej klasy na cały głos ' On mi pokazuje fuck you ! ' A do tego było słychać podobno ; kol. mi mówiła ' On mi pokazuje fiuta ! ' No i jaa umiałam przykład przy tablicy ! Jeeeeeej. A smoleń nie umiaaała. Nie wiedziała ile to 5 + 10, czy tam 5 + 4. Ta liczba do potęgi rozwaliła ' sekstylion ' czy cos takiego. Potem historia, potem dwa wf razem z chłopakami ! Zayebiście było. Bo Soni nie było na wf. Ale się cieszyłam. ; D No i na pierwszej chłopaki grali z 6 B w siatkę, a my w pingla. Były nas 4. Bo dziś byli na przełajach. Na przyrodzie się na nich gapiliśmy wszyscy, bo byli przed szkołą. To ich widzieliśmy. I Kocoń jechał. Żal. ; O . A tak, ten . No . No jechało z mojej klasy 6 osób. Więcek nie jechaał. xd Nie mylić z nim Więckowej. Mieszkają koło siebie, i sie znają, ona nas uczy, ale to szczegół. Ja bym w sumie mogła, bo byłam pierwsza w jednych biegach, ale w drugich mi się nie chciało biegać, i byłam 3. xd No, ale wróćmy do wf. Było na 4, i w sumie Ola i Ola grały całą lekcje, a my ze Smoleniem robiłyśmy pół matmy. Jutro piątek ! xd A na drugim wf na początku graliśmy z chlopakami z naszej klasy w siatkę. Byłam w składzie z Adamem, Śpiewakiem, Olą, Kosteeckim i to tyle. A po drugiej Więcek, Smoleń, Kamil i ... Eee.. A, Ola. Rozwaliło mnie to, że któryś z mojego składu chciał żebym przeszła w inną pozycje, a Wiecek stał na przeciwko mnie i do tego kogoś : Ej, zostaw ją. Haha. xd I wgl bez Soni nie ma stresu, i świetnie sobie radzę. Smoleń mi na nią nadawała, to już wiem, oj wiem. Zobaczymy jutro, piesku. No, i Kamil trzeci liczył punkty. My wygraliśmy dwa razy, a oni jeden. Więcek nam pomagał wygrać, bo pudłował cały czas, i psuł , tylko serwy dobre robił, żeby nie było do zera. ; p . Było nas w klasie 16, ale dziewczyny i chłopaki chyba też niektórzy, ale chyba nie poszli z wf. Zayeebiściee. No i potem graliśmy w śledzia. Ani razu nie weszłam, i wygrywałam, tylko raz musiałam wejść, bo wyrwałam Kamilowi piłkę, to ten co ty robisz, to mu odbiłam, a ten specjalnie nie odbił. ; /
Po wf poszłam ze Smoleniem, powiedział, ze wejdzie na gg i do mnie zadzwoni żebym przyszła i mi pokaze tego Mirka, co zawsze o nim w szkole opowiada. I tak popisałam chwile z myszą i o 15 coś wyszłam z domu do Smolenia. Tam był ten koleś. Taki zboczony na początku to nie. Smoleń powiedział, żebyśmy się bawili w policjantów i złodziei . Ale już nie było tego Mirka, był tylko szczypior i tamte dzieci. Rozwaliło mnie to, jak Szczypior wyszedł przez takie mini okna, bo tam były parapety , na balkon, tylko, że ten balkon był dla wszystkich. Tzn. chyba, bo tam były drzwi, i on nimi wyszedł, bo nie chciał skakać. xd To chyba drugie piętro tak na oko. Potem przyszedł ten Mirek. Grali w nogę, a.. Sorry, wcześniej grali w nogę, potem se on poszedł, potem chciał skoczyć z okna, ale jego brat sie wkurzył, i potem graliśmy w tych p i z. A on przyszedł potem. No to chciałyśmy se z tym zboczeńcem zasranym. Bo ja go znalam tylko z opowieści Smoleeńki. No to zwiałyśmy, i on mnie złapał za to wyżej nadgarstka, bo ja ścisnęłam ręke, a on do mnie - Dawaj łapę. I tak dwa razy. Fuuck. Chciał mnie wziąć za rękę. -,- I wziął, ale potem brałam ją od razu. Raz mnie w dupe lekko kopną, myślałam , że zarąbie. No i potem se poszłam, i tak siedziałam na kompie. Wyszłam na podwórko, a tam zgraja dzieci mnie zobaczyła ich jest.. Policzmy. 6. I podbiegły do mnie dwie najmłodsze i na ręce, na ręce. Jaki ja mam wpływ na dzieci, że jak mnie zobaczą to z rękami do mnie lecą i się rzucają. -,- A ja se do kol. chce iść. No, ale dobra. Dzieci to dzieci. No i poszłam tu i tak pisze notkę. Nie wspomniałam o zadaniu, bo mi się nie chciało robić, potem zrobię, bo oglądam tv i jem kolacje.Ej ! A przed historią powiedziałam jeszcze do Oli, że idę kupić 3 paczki chipsów. A więcek - Dooobra jesteś. haha. xd I tak oni poszli pierwsi z Kamilem, a my ich wyprzedziłyśmy. I tak biegłyśmy, i tam na dole taki tłok. To my sie przebijamy, nie patrzymy gdzie lecimy. A tam dziewczyny w gume graly, a my sie nie kaplysmy, i omało sie nie wyrąbałyśmy. Byłam na bliskiej drodze, ale nie. No i na stołówce Wiecek wziął se hamburgera, a ja 3 paczki chipsów. A 4 miałam w plecaku, kupiłam rano. A on miał takie wielkie gały. Hah. A no i jeszcze ten koleś , Mirek jak byłam na blokach Smolenia , to on ją bił kijem z wyglądu jak bat. xd W dupskoo. On do niej : Loda porcjowanego czy całego ? Czy coś takiego. Bekaaa. Przepraszam, że pomieszałam, ale dobra. Teraz mam ubrane rurki, skarpety w paski i bluzkę czarną z białym napisem ' BEZ TEJ KOSZULKI TEŻ NIEŹLE WYGLĄDAM ' xd.