czwartek, 23 września 2010

Jestem pokseem ?

Mam na to wyjebane. Poszlajałam się na blogach, pogadałam na skype z całą elitą. Przerwała mi oczywiście Natala. Słynna koszykara z mojej klasy, szkoły. Zauważyłam, że coraz bardziej mnie lubią i mają wyjebane na tą dwulicową szmatę, sonie. Zawaliście było. Wgl to zaczne od tego, ze gdy gadalam na chacie, ojciec był z psem, ktoś zadzwonił. Pytam: Tak ? A on : Za halo w mordę walą. To chyba Kocoń. xd Potem przyszła Gucio ; czyli Natala. Poszłyśmy do eko, bo jutro jedzie do Sosnowca grac z jakimiś wyrośniętymi. Jadą na 4 dni. I nie będzie jej w szkole.
Gucio: Ej te chipsy są z orzechami ?
Ja: O smaku orzechów.
G: Czyli że te twarde?
J: Niee, normalne chipsy no ! Dałnie !
Na cały sklep. Beka z nas.
Ona miała piłkę do kosza, to zaniosłyśmy i poszłyśmy pograć w kosza. Nikt w sumie znajomy tam nie był. Ponawalałyśmy się i poszłyśmy na plac obok mnie. I tam były takie dzieci. I jedną nagrałam, bo była taka śmieszna. Gucio jej nie zna, a ta się do niej zaczęła przytulać. Byhahaha. Potem poszłyśmy na osiedle Kamili. Oni się walili kasztanami. Kopnęłam Mirka, goniłam go. Goniłam Adriana Załubskiego z gimki i Maćka Gucwe, bo zabrali nam piłkę. I tyle. Teraz przyszłam, zjadłam bułkę i tymbarka wypiłam. I bd robić zadanie.

Koghaaam. dzień po dniu.

Stuul dupee ! Tak się darłam dzis na wf. Wczoraj na 1 wf pukałam na majzie do koconia. Bo mieli majze, a oni mieli okna od strona podwórka. ; D Słit. Przedwczoraj Biedrawa i Babiarski napisali ' Kostecki to skurwysyn ' na płytykach szkoły. Prawie na całe. Kredą. A teraz prawie wszyscy. I Kocoń mi to wczoraj pokazał. xdd
No i dziś w noge gralismy, a potem w hokeja. Oko mi nawala. W zasadzie to tyle. Czekajcie, zjem zupe. Liczcie mi czas. 14.55 . Start. 15.45 . Koniec. Prawie godzina. I tak codziennie jem jedno danie. xd Dobraa. Piszę ten post 2 godziny. haha xd. Dobra, fotka z dedykiem dla Mikusii . ; *
bejbi moje. ;3

sobota, 18 września 2010

O10. ZAKOCHAŁAM SIĘ

Zakochałam się. Dziś było spoko. Rano przyszła Julia, poszlyśmy na plac u kamili, spotkałyśmy Mirka na rolkach. Zakochałam się. x d I potem wróciłam, i pół dnia spędziłam na chacie u immienniczek. Fejk, fejk, fejk .
Siedzę w piżamcee mojej ślicznej w serducha na pościeli w łóżeczku i oglądam tylko mnie kochaj. Aż mam ochotę słuchać popu, ale to po filmie. Bo się zakochałam. Ehh, kotku, kochaj mnie.
fejk, fejk, fejk.

piątek, 17 września 2010

OO9. NIE CHCE MI SIĘ, ALE MUSZĘ AŻ TO NAPISAĆ.

dzień był zayebiście udany ! tylko ,że siee ochydnie ubrałam. bo nie ubrałam rurek, tylko szersze spodnie. a mogłam założyć czarne rurki, bo okazało się, ze mamy być na galowo, ale nasz pan oczywiście zapomniał. Bo mieliśmy spotkanie z Jerzym Widejko ' Jureczkiem ' . Ksiądz co go spowiadał ma 104 lata. ; o
No, przejdzmy od początku. Chłopaki z 6 C ; batkooski, adrian itd. zobaczyli kota, gonili na stołówkę, potem sprzątaczka ich opieprzyła, więc poszli na pole. Padał deszcz. Oczywiście my też szłyśmy za nimi . No i batkoskiego ugryzł ten kot. Ale go złapał. Adrian go wrzucił do śmietnika, ale gandzia z mojej klasy go wyjęła i za blok zaniosła. Na informatyce musiałam 3 osobom włączać painta, i pomagać. Bo nie umieją. Na Angliku, w sumie nic. Na plastyce przesyłała Magda przez bluetootha chłopakom filmiki i kawały. Filmiki, co na końcu wyskakuje ten koleś , co wygląda jak czupakabra .Podobno Sonia pytała Smolenia, czy mnie lubi. Nie ważne. Na Religii poszliśmy do teatru szkolnego, no i przemawiał ten koleś, co wyglądał jak Kaczyński. No i on tak gadał, że weszliśmy na Religii, siedzieliśmy przerwe po Religii, Przyrodę i do tego 20 minut po lekcji. I jeszcze mieliśmy zamknięte plecaki. Nie ważne. Koło mnie siedział Smoleń, kamilka moja, obok jakiś koleś z 5 C. Z tyłu siedział Kocoń, przede mna Gandzia, Zyczek, Spicha i Gucio. No i se gadałyśmy ze Spichą. Na scenie Maciek był. Jak śpiewali Roty przy powitaniu tego kolesia. I ja robię tak oczami, że uciekam wzrokiem. I Maciek mnie naśladował, jak patrzyłam w górę, to on też itd. No i dobra, włączyłam Bluetootha, było pare osób. Gadałam ze Spichą. Na końcu kocoń się zbulwersował, bo mieliśmy jeszcze zostać. To ten siadł i zaczął kopać moje krzesło i : o nieeeee. xd No i dobra, to potem Smoleń po mnie zadzwoniła. Poszłam na jej bloki. Na początku siedziałyśmy ze Szczypiorem, potem jak się Smoleń huśtała, to Mirek był na balkonie. I mi machał, ja mówię żeby zeszedł. A Smoleń nie , sie drze. A ten pokazuje kciuk. Dobra złazi. Siema Wera.  Ja sie pytam skąd zna moje imie. I tak dalej. No i mniejsza o to co robiliśmy. Potem Smoleń usiadła na takich schodkach, on się do niej dowalił. I trzymał ją tam. I ją macnął raz po cycku. x dd . No i potem ja tam siadłam, pomiędzy, jak smoleń wiał, to mnie za rękę. Ale jak usiadłam to się dowalił. No i mnie też zaczął macać . haha . x d Jak zaczęłam wiać, to potem wiałam na te schody spowrotem. A on widział pewnie, bo mi spodnie spadały. I ; fajne masz stringi, fioletowe. Ja mam jedne stringi, ale czarne i ich nie miałam na sobie.  No to mówię. No, ale on mówi : Ale fioletowe, nie ? No i tam koło 17 przyszłam. No i potem przyszłą Jula o 18. i poszłyśmy tam, on tam był i była jazda. I zaraz będę jeść kolację. Nic mi się nie chce. Jutro też chce tam iść. I jeszcze po koconia. I w skrócie co jeszcze było : Chciałyśmy grać z tym kolesiem - mirkiem w butelke. Przyszli kolesie z gimki i do nas zarywali. Że czemu nie chce z nami grac, że oni by chcieli. A taki 3 klasista sie wpieprzył i mówi, jako wyzwanie zrobić słoneczko. A jak siedzieliśmy to ten 3 - klasista, żeby on to za wyzwanie zrobił ze smoleniem. Ale nie graliśmy w butelke, tylko tak, zeby go przekonać mówił. A smoleń, nie ! Z Werą ! A ten , No dobra, Wera, Chodź tu. haaha . xd Rozwaliło mnie to. Zrobiłam se fajne foto. x dAha, i jesze muszę to napisać. Jak na filmie w teatrzyku szkolnym był ajakaś kotwica czy coś i tam był kstzałty jak JP to kocoń na całą sale : JOT PE ! A jakąs minute potem ; JEBAĆ PARTYZANTÓW !
edytor : z 21.00 : pisałam o tym, że ten Mirek , jak zeszliśmy ze schodów, bo taka babka z bloku wyszła, to on, i smoleń tam poszli pod klatke, i gucwa też. To ja też. I mirek mnie chwyta i :
Mirek : Ładną mam siostrę ?
Ja: Eeeeee ?
Dawid: To twoooja siostra ? ; O
Baba jakaś: Chyba raczej sympatia.
Mirek: To moja dziewczyna.

czwartek, 16 września 2010

OO8. JA LUBIĆ SIATKĘ ?

O neejn. Dziś, co było dziś. Ubrałam bluzkę z kobiitką, rurki, trampy i zanim się spojrzałam była już 7.33, przez co poszłam do szkoły. Był tylko kaamil, to się do mnie dowalił. Taki milutki zawsze jest rano, jak jest sam. A co tam ? A to, a tamto. -,- Nie ważne. Potem się nas zeszło, bo polski. Więckowa jeździ windą, to jest punktualna. Ale przed tym Olę napieprzał ząb podobno stały. To poszłyśmy po kostkę lodu. No to był Polski. Na majzie pisaliśmy kartkówkę, a ja tylko jedną dobrą miałam odpowiedź, tak to wszystko źle. T.T No i potem przyroda. Potem druga matma. Chłopaki niektórzy dostali uwagi chyba, bo koleś z mojej klasy na cały głos ' On mi pokazuje fuck you ! ' A do tego było słychać podobno ; kol. mi mówiła ' On mi pokazuje fiuta ! ' No i jaa umiałam przykład przy tablicy ! Jeeeeeej. A smoleń nie umiaaała. Nie wiedziała ile to 5 + 10, czy tam 5 + 4. Ta liczba do potęgi rozwaliła ' sekstylion ' czy cos takiego. Potem historia, potem dwa wf razem z chłopakami ! Zayebiście było. Bo Soni nie było na wf. Ale się cieszyłam. ; D No i na pierwszej chłopaki grali z 6 B w siatkę, a my w pingla. Były nas 4. Bo dziś byli na przełajach. Na przyrodzie się na nich gapiliśmy wszyscy, bo byli przed szkołą. To ich widzieliśmy. I Kocoń jechał. Żal. ; O . A tak, ten . No . No jechało z mojej klasy 6 osób. Więcek nie jechaał. xd Nie mylić z nim Więckowej. Mieszkają koło siebie, i sie znają, ona nas uczy, ale to szczegół. Ja bym w sumie mogła, bo byłam pierwsza w jednych biegach, ale w drugich mi się nie chciało biegać, i byłam 3. xd No, ale wróćmy do wf. Było na 4, i w sumie Ola i Ola grały całą lekcje, a my ze Smoleniem robiłyśmy pół matmy. Jutro piątek ! xd A na drugim wf na początku graliśmy z chlopakami z naszej klasy w siatkę. Byłam w składzie z Adamem, Śpiewakiem, Olą, Kosteeckim i to tyle. A po drugiej Więcek, Smoleń, Kamil i ... Eee.. A, Ola. Rozwaliło mnie to, że któryś z mojego składu chciał żebym przeszła w inną pozycje, a Wiecek stał na przeciwko mnie i do tego kogoś : Ej, zostaw ją. Haha. xd I wgl bez Soni nie ma stresu, i świetnie sobie radzę. Smoleń mi na nią nadawała, to już wiem, oj wiem. Zobaczymy jutro, piesku. No, i Kamil trzeci liczył punkty. My wygraliśmy dwa razy, a oni jeden. Więcek nam pomagał wygrać, bo pudłował cały czas, i psuł , tylko serwy dobre robił, żeby nie było do zera. ; p . Było nas w klasie 16, ale dziewczyny i chłopaki chyba też niektórzy, ale chyba nie poszli z wf. Zayeebiściee. No i potem graliśmy w śledzia. Ani razu nie weszłam, i wygrywałam, tylko raz musiałam wejść, bo wyrwałam Kamilowi piłkę, to ten co ty robisz, to mu odbiłam, a ten specjalnie nie odbił. ; /
Po wf poszłam ze Smoleniem, powiedział, ze wejdzie na gg i do mnie zadzwoni żebym przyszła i mi pokaze tego Mirka, co zawsze o nim w szkole opowiada. I tak popisałam chwile z myszą i o 15 coś wyszłam z domu do Smolenia. Tam był ten koleś. Taki zboczony na początku to nie. Smoleń powiedział, żebyśmy się bawili w policjantów i złodziei . Ale już nie było tego Mirka, był tylko szczypior i tamte dzieci. Rozwaliło mnie to, jak Szczypior wyszedł przez takie mini okna, bo tam były parapety , na balkon, tylko, że ten balkon był dla wszystkich. Tzn. chyba, bo tam były drzwi, i on nimi wyszedł, bo nie chciał skakać. xd To chyba drugie piętro tak na oko. Potem przyszedł ten Mirek. Grali w nogę, a.. Sorry, wcześniej grali w nogę, potem se on poszedł, potem chciał skoczyć z okna, ale jego brat sie wkurzył, i potem graliśmy w tych p i z. A on przyszedł potem. No to chciałyśmy se z tym zboczeńcem zasranym. Bo ja go znalam tylko z opowieści Smoleeńki. No to zwiałyśmy, i on mnie złapał za to wyżej nadgarstka, bo ja ścisnęłam ręke, a on do mnie - Dawaj łapę. I tak dwa razy. Fuuck. Chciał mnie wziąć za rękę. -,- I wziął, ale potem brałam ją od razu. Raz mnie w dupe lekko kopną, myślałam , że zarąbie. No i potem se poszłam, i tak siedziałam na kompie. Wyszłam na podwórko, a tam zgraja dzieci mnie zobaczyła ich jest.. Policzmy. 6. I podbiegły do mnie dwie najmłodsze i na ręce, na ręce. Jaki ja mam wpływ na dzieci, że jak mnie zobaczą to z rękami do mnie lecą i się rzucają. -,- A ja se do kol. chce iść. No, ale dobra. Dzieci to dzieci. No i poszłam tu i tak pisze notkę. Nie wspomniałam o zadaniu, bo mi się nie chciało robić, potem zrobię, bo oglądam tv i jem kolacje.Ej ! A przed historią powiedziałam jeszcze do Oli, że idę kupić 3 paczki chipsów. A więcek - Dooobra jesteś. haha. xd I tak oni poszli pierwsi z Kamilem, a my ich wyprzedziłyśmy. I tak biegłyśmy, i tam na dole taki tłok. To my sie przebijamy, nie patrzymy gdzie lecimy. A tam dziewczyny w gume graly, a my sie nie kaplysmy, i omało sie nie wyrąbałyśmy. Byłam na bliskiej drodze, ale nie. No i na stołówce Wiecek wziął se hamburgera, a ja 3 paczki chipsów. A 4 miałam w plecaku, kupiłam rano. A on miał takie wielkie gały. Hah. A no i jeszcze ten koleś , Mirek jak byłam na blokach Smolenia , to on ją bił kijem z wyglądu jak bat. xd W dupskoo. On do niej : Loda porcjowanego czy całego ? Czy coś takiego. Bekaaa. Przepraszam, że pomieszałam, ale dobra. Teraz mam ubrane rurki, skarpety w paski i bluzkę czarną z białym napisem ' BEZ TEJ KOSZULKI TEŻ NIEŹLE WYGLĄDAM ' xd.

środa, 15 września 2010

OO7. RANCZO RZĄDZI. ; o

Mam burdel w pokoju. Nie chciało mi się sprzątać. Przyszła po mnie Julia z zgrają małolatów. Poszłam na pole. Jutro on jedzie na zawody, piłka nożna chyba. Natasza woła na mnie emo. Byłyśmy u weta z Wiktorią, bo chciałyśmy ją wykastrować. Ale jednak był zamknięty. Na podwórku nagrałam film pt. O naszym przedszkolu. xd Może go jutro pokażę, jak przypomnicie. xd Dziękuję za komentarze. Odpiszę na nie jutro, dziś jestem padnięta. Właśnie weszłam na nk i pisze do mnie jakiś pedzio, co go mam w czterech literach. Takich to dopiero wykastrować się powinno. Widziałam fajnych skeejtów. Nie wiem gdzie wpierdzieliłam pilot, więc jestem skazana na ranczo. Za 5 minut na rodzinę zastępczą. Ojciec w salonie ogląda pewnie sport, albo coś. Są już nowe meble w mojej sypialni, ale będę dziś jeszcze spać w dziennym, tylko go wysprzątać muszę. No, byłam zobaczyć jak meble leżą. W sumie nie spędzam tam wiele czasu, kiedy nie śpię. Chyba, że chce pograc na gitarze, albo kayboardzie, czy jak to się pisze. Muszę spakować się zaraz, lub rano. Chcę ubrać rurki, jak zwykle, trampki lub adidasy w czachy, lub z adisa, lub trampki z pacyfkami na sznurówkach. Na bluzkę nie mam pomysłu. -,- Zajrzę do szafy. Teraz będzie więcej miejsca w szafach, bo powywalamy, te co w nich nie chodzę, co były w sypialnym. I z piwnicy też powywalamy. Do tych kontenerów. Co się daje ciuchy dla ludzi. Jakiś użytek przynajmniej. W pokoju - garderobie jest cała góra ciuchów. xd Ale w szafie na całej ścianie są, i nie ma miejsca, i jeszcze tu, w dziennym. Jest dobrze. No i do tych nowych się poupycha. No nareszcie no. xd Poczekajcie, spakuję się, a i jest 22.05. . Leci Rodzina Zastępcza. T.T  O lol. Lecą te modelki, nie chce mi się oglądać. Wolę już powtórki tych nieszczęsnych r.z. -,-  Ok, 22. 14. Jestem, spakowałam się tak pół na pól. Jutro kartkówka z majzy, miała być dziś ale przełożył. Dostałam 4 z anglika za kartkówkę. Nic już w zasadzie. Jutro, chyba już to pisalam chcę niechluujny kucyk ! xd Dostrzegam ładność w o rok młodszych. xd Jeśli mam Cie wtajemniczyć to zapraszam na gg ; 1498572. Kończę, jednak zdecydowałam się na usprzątnięcie pokoju i oglądanie modelek i rz. na raz. Ale najpierw znaleźć pilot. Czuję, że mój pies się , że tak brzydko napiszę 'spierdział' . Muszę otworzyć okno, nara.

OO6. WŁEF RZĄDZI.

Nr Godz Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek
1 8:00- 8:45 j.polski DW 204 j.angielski-2/2 MW 204 j.angielski-1/2 ŁJ 113
j.angielski-2/2 MW 204
j.polski DW 204 informatyka-1/2 DM 125
wf-2/2 JR WF 3
2 8:55- 9:40 matematyka MC 018 j.polski DW 204 j.polski DW 204 matematyka MC 129 j.angielski-1/2 ŁJ 204
wf-2/2 JR WF 3
3 9:50-10:35 religia Ch 016 j.polski DW 204 przyroda ET 103 przyroda ET 103 plastyka PS 204
4 10:45-11:30 wf-1/2 HP WF 1
informatyka-2/2 DM 125
matematyka MC 113 matematyka MC 102 godz.wych MC 204 religia Ch 022
5 11:40-12:25 j.angielski-1/2 ŁJ 108
j.angielski-2/2 MW 204
przyroda ET 103 wf PZ WF 1 historia MF 117 przyroda koł ET 103
6 12:45-13:30 historia MF 117 j.angielski-1/2 ŁJ 204
wf-2/2 JR WF 3
wf-1/2 HP WF 2 wf JM WF 2 j.angielski-2/2 MW 204
7 13:40-14:25 Szt.Sadecczy-1/2 PS @
wych.rodz.-2/2 MF 117
muzyka MM 204 wf-1/2 HP WF 2 wf JM WF 2  

Tadaaam. Nie wiem, czy nie będę pisać w takim pasku. Mniejsza zresztą o to. Dziś rano obudziłam się o 7.00, czyli pół godz. później, szybko zjadłam płatki, umyłam się i ubrałam byle co, mianowicie rurki, trampki i bluzkę w paski oraz bransoletkę. Byłam w szkole. I dowiedziałam się, że nasza kujonowata Ania ma łupież naskórny i nie ćwiczy na wf. No to pytałyśmy kto ćwiczy, i nas 5 ćwiczyło. Chłopaków nie liczyłam, bo mieli z nami tylko jeden wf. Na nim mieliśmy takie niby stacje 3, ale nie na czas. Ja byłam z całą klasą swoją. No i były najpierw stacja rzutna - piłka kosz, lekarska, woreczki, potem biegana, słupki i takie coś, co trzeba się schylać oraz stacja skakana, materaz z takim czymś, do odbijania się i takie coś co wygląda jak bramka do przeskakiwania. xd A chooja to obchodzi. No i na drugim wf przyszli nieszczęsnicy. Czyli Kocoń, Werajtis i spółka. Oni grali nie wiem w co, bo poszłyśmy z sali i grałyśmy w pingla. Potem na przerwie była beka. Bo takie 'coś' z 5 kl. chciało wejść, jakiś dziwny koleś. To go nie wpuszczałyśmy. A wepchał się Kocoń, to ja go tak popchnęłam, a ten się uśmiechną zamiast mi oddać. O.o Ostro. xd Potem wziął pająka, i powiedział dwóm kolesiom, co z nim byli : - Ej, łapcie tą. - Którą ? - Tą, co se kozaczyła rano. - Którą ? A my uciekamy. A Ci : - No , ale my nie wiemy którą ! I tak mi się udało uciec. On chyba na haju. Strasznie zarywa dziecko. No i grałysmy w króla, i mi gucio kazał chodzić na kosza. haha. xd No i w zasadzie. Potem graliśmy w kosza moje dziewczyny na Werajtisa, Koconia i jakichś tam dwóch. Ale nam sie nie chciało z myszą to my siedziałyśmy na ławce, a za nas grał koleś od wf. Mysza wgl dziś była osłabiona, bo na 1 wf wiercił konserwator drzwi jedne, bo sie zepsuły, to musieliśmy chodzić przez zapasowe. No i to tak śmierdziało metalem. A wgl to miałam beke z Anki i Gucia. Czyli z myszy i gucia, bo ja do nich mówię, że to wiercenie mi nie przeszkadza. A one : Bo ty na codzień słuchasz gotyckiej muzy i metalu. haha. xd To tyle, może potem napiszę.  

wtorek, 14 września 2010

OO5. ON JEST GŁUCHY

Majne ludzie. ;* . Nie mogę. Dziś robiłam sesję z moją 'przyjaciółką', czyli czyymś fałszywym. Ona wróciłaa. No, ale na razie jest spoko. Co więcej była beka. Byłam z Sonią na stołówce. I tam był Kocoń. Pamiętacie, jak pisałam, jeśli to czytaliście, jeśli to czytacie i jeśli o tym pisałam, że w piątek tamten po szkole tak samo kończyliśmy. I ja idę przez ulicę, a ten chodnikiem i sie gapi na mnie. Cholera, myślę, że mu zaraz jebne. Ale jak przeszłam to on też. I się pyta na kogo głosuję z nauczycieli. Czy głosuję na Gucia, itd. No i nie o to chodzi. To dziś na stołówce ja się go pytam czy głosuje na gucia, bo wybory przecież 20, czy tam 22 . No, ale on nie słyszał. To ja do niego Ty kur** głuchy dałnie ? A ten tak zaczął się szczerzyć, że miałam z Sonią z niego beke przez całą lekcje. Jaraaj się. No i na przyrodzie Sonia mnie popchnęła na Adama, i była facetka. A ja : KURWA ! . Haha. No i już. Tyle się stało. Wróciłam i jadłam obiad godzinę. Poza tym była dziś kartkówka z Anglika, jutro jest z matmy. We wtorek sprawdzian po 5 kl. W październiku pierwszy test próbny po kl. 6. O maj gasz. Ja się nie wyrobię. Pomyślcie, że jak jedno danie jem godzine, to ile robię zadanie.x d No, ale ja robie późno to się trochę streszczam. W tym roku mam jeszcze szanse nawet na pasek, ale w 1 gim. to nie wiem czy przejdę. haha. xd Bo facet od matmy jest naszym wychowawcom, i może poprosić o podwyższenie o jeden stopień oceny semestralnej, czyli na koniec roku i ją zmienić. Szkoda, że nie oceny cząstkowe, bo bym miała 6.0 średnią. ; x W tamtym roku miałam podwyższone z religii, techniki, matmy i przyrody. Tzn. z przyrody to dużo nie miałam podwyższone. Bo napisałam dobrze ostatni spr. na czwórkę. To miałam 4, z religii i techniki 6, a z majzy 4. Jutro oceny z kartkowek. Szkoda, że można poprawiać. xd Bo jak napiszę lepiej od Sonii, to ona będzie chciała poprawiać. -,- No, ale taki mój los. Trzyymać kciukuu za too. Chcę 6, ew. 5. xd A i z matmy. No i przyniosłam muszelki i dostałam 1 ocenę - 5 z przyrody. Heel jeeee. Aż żal nie wstawić fotek z kibla. Smoleń wszedł , to dziewczyna jbc, do kibla, a my se zdjęcia robiłyśmy. I podobno wyglądałyśmy jak lesby. Hahahaa.. xd Tylko dwa, bo tylko dwa jak na razie wstawiłam na en ka.

poniedziałek, 13 września 2010

OO4. JESTEM JEBNIĘTA.

Kto widział 5 postów na dzień na jednym blogu ? W każdym razie, ja nie. No, ale muszę powiedzieć, że zamówiłam sobie słuchawki za 75 dolców. Tylko, że nie pamiętam linka, i jeśli nie przyyjdzie do sie wkurvie. No, kij z tym. Mają przyjść. A tak wgl, to zlamałam nerdy,  bo mam nawalone w pokoju, i nadepnęłam. xd Prze jestem. Ale już mam nowe zamówione. Robię matmę. Właśnie się ta jeeb. Majka zaczyna, no ale nie chce mi się szukać pilota. Pech. xd Zrobiłam przerwę, bo nie umiem działania, jem cukieerki pudrowe i piszę z Żaki. No i czytam jej notkę. Oglądnęłam fotki, pisze dalej. Dobra, jest 18.09, i ... Mam w dupie majze, bo nie umieem. I wstawiłabym tu ten znak drogowy 'pierdole, nie robię', ale już dodałam te słuchawki, i to by żałośnie wyglądało. Dobra, robiee.. eee.. przyrodę. Nie jednak nie robię, jest 18.12, ciekawe ile będę szukać muszelek. Start. ;3 . Znaalazłam, w minutę. W kuchni były na takim regało czymś tam. Ale problem w tym, że nie umiem odróżnić sztucznych od prawdziwych, a te małe z nad morza się porozbijały. xd O lol, jest 18.52. Pobieram Power Point'a czy coś w tym stylu. I chyba dziś nie napiszę tej notki, ani tego durnego zadania. A, zrobie se rano, odpiszę . Bo jeszcze przygotować te muszelki, prezentacja o rafach koralowych, z polskiego się nauczyć prezentacji swojej, że chcemy startować w samorządzie. Ble, ble, ble. Z Anglika jutro kartkówka i jeszcze dwie str. zad. No i muzyka. O matmie nie wspomnę. To katorga. Za 3 minuty będzie ten power coś tam. I muszę go obczaić, bo robiłam  winnych programach, a teraz taki shit. Poza tym we wszystkich pokojach jest 'burdel' bo remont pokoju. Mój był ostatnio, we wakacje malowany. I ok. Matka nie zgodziła się na czarny, ani na czarno-biały . -,-
A kij, skończę 18, i czerń górą. ;p Bo taka baba po 40 gdzies przychodzi bo syna i ma emo fryzurę. Ładnie jej. xd A Koral, tak , ten od lodów, tylko, że jego syn ma przeyeebane. Chyba zabiję, tylko, że był na Węgrach. To potem zabiję. xd

Możesz kupić pościel, ale nie sen.
Możesz kupić zegarek, ale nie czas.
Możesz kupić książkę, ale nie wiedzę.
Możesz kupić stanowisko, ale nie uznanie.
Możesz kupić życie, ale nie duszę.

itd. No więc muszę się streszczyć no jest 19.17. Cholera ! Jest 21.29. Beka ze mnie. Rano się spakuję , a teraz ogarnę trochę pokój. O, jest Szymon Majewski. Ciachorowski, czy jak mu tam podobno zepsuł na planie klamkę i kosz. xd  Dobraa, jest 21.39 i są reklamyy. xd No ja nieee mogę. Ja to piszę c'najmniej od 18.00 . ;x No dobra, 22.07. Ogarnęłam trochę pokój , i zrobiłam parę fot. Zobaczyłam ślicznego pająka, ale na żywca to co innego niż takie śliczne coś na zdjęciach, szczególnie, że spotkalam się z tym, że człowiek przez sen je ileśtam pająków przez całe życie. Masakra.
Oto wspomniane fotki. Zjebane, jak zawsze. xd

OO3. LUDZIE JEŻDŻĄ PO INNYCH. MOJE ŻYCIE.

Witam. Chciałam nawiązać do sprawy dwóch autorek  moich ulubionych blogów. Stąd ten tytuł. Ponieważ owa Martyna przyjęła Żaklinę do zespołu, rozpętała się jakaś wojna. W ogóle to jest jakaś zjebana abstrakcja . Na pewno każdy z was, antyfanów, chociaż nie można tak nazwac tych ludzi, ponieważ Żaki też jest normalną dziewczyną, powiem inaczej - antyżaki, chciałoby się postawić na jej miejscu. Nie będę się w sumie dużo wypowiadać, iż to nie mój biznes, a napisalam wyczerpujący komentarz na blogu Mimi.

No i wreszcie coś o sobie naapiszę. Wczoraj w nocy mi się przypomniało, że jutro zdjęcia. Coś mnie naszło na kręcone włosy. I dziś rano trochę je skręciłam, ubrałam rurki, trampki, i taką jakąś beznadziejną bluzkę różową, i na to różową bluzę. Schowałam z 50 bransoletek i wzięłam telefon, i zapieerdzielać. W 1 kolejności polak, mam na niego wyjebane. Potem godzina wychowawcza, i właśnie wtedy wspomniane zdjęcia. Co pół minuty koleżaanki musiały mi robić zdjęcia moim telefonem, żebym widziała jak wyglądam, chociaż lusterko miałam na ławce. Ale zdjęcie to zdjęcie. No i robił te foty ojciec Magdy, z zawodu fotograf. Jest zayebiście. Super wyszło. Potem Religia, wf. Na wf biegałyśmy 10 okrążeń, a chłopaki mieli infe. Phi. Ale miałam czas spoko nawet. Najszybsze było 3 coś. Potem Angielski, miała być kartkówka, no ale nie było. <3
Na historii też jak zwykle. Przed wdż dziewczyny zamknęły nas na 'trybunach' sali gimnastycznej.
Na wdż miałam jazdę z myszą. W sumie siedziałam z nią na Angliku i wdż, na Polskim z Olą, na historii z Guciem, a na godz. wych. z Karoliną, Anką i Olą. Ale was to obchodzi. Haha. xd  Na wdż miałyśmy polewkę, bo baba od wdż / historii zaczęła gadać; będziemy mówić o tym jak robi się ... I my ze szczurkiem;myszą myślałyśmy, że ona powie dzieci i zaczęłyśmy ryć. Ale okazało się, że chodzi o te zdjęcia ultrason coś tam.
No i teraz piszę z nią na gadu i w zasadzie tyle. Pokażę jeszcze te zdjęcia. Ochydnie wyszły, ale kij z tym.
A, no i na wdż myszaa mi przegrała tazosa. Haha. ;x ; Aha. i to są te fotki. Te dwie są z mojej łazienki jednej, a reszta z klasy. Peace, love.
















niedziela, 12 września 2010

OO2. UP. ;|

Ghah. Dobra, wszyscy mnie prawie w mieście znają, no ale ok. Nie o  to chodzi. Jak już się zadaję z tymi gotkami, emo, gimnazjalistkami, koszykarkami to o zgrozo. -,- Niezła ździra ze mnie wyrośnie. haha xd.Nie no, one ogólnie są fajne dupy. no i Gucio po mnie przyszła, to poszłam. Kupiłyśmy balony, spotkałyśmy Rafała, potem zadzwoniłyśmy do Krzyśka z mojej klatki, mówiąc, że to agent z mojej klasy, a on uwierzył. Poszłyśmy do Koconia, poszłyśmy pod szkołę, bo Gucio zadzwonił do Szpichy. No i spotkałyśmy Matisa, Maksa. Przeszłyśmy płotkiem na boisko szkoły, i tam był jakiś koleś, po gimce na pewno . I z nim zaczęłyśmy grać w kosza, bo miał piłkę. Jak  one zarywały. haha. xd On był taki wysoki, że jak Gucio rzucał do kosza, to on tą piłkę łapał. ;| No i potem se poszłam, bo mi sie nie chciało grać, jeszcze spotkałam pod klatką takich co się kumplują z takim co poszedł do wojska, i on ma na dole siłownie. No, mniejsza o to. I teraz jeem kolację, oglądam tv. Jutro poniedziałek, straszne. Pobrałam sobie cztery piosenki Silverchair na fona. Jeśli Sonia i Kuba wrócili z Węgier to sie zaaayebie. Chociaż, niech Kuba wróci, a Sonia niech ginie. Czyste zło.