Mam na to wyjebane. Poszlajałam się na blogach, pogadałam na skype z całą elitą. Przerwała mi oczywiście Natala. Słynna koszykara z mojej klasy, szkoły. Zauważyłam, że coraz bardziej mnie lubią i mają wyjebane na tą dwulicową szmatę, sonie. Zawaliście było. Wgl to zaczne od tego, ze gdy gadalam na chacie, ojciec był z psem, ktoś zadzwonił. Pytam: Tak ? A on : Za halo w mordę walą. To chyba Kocoń. xd Potem przyszła Gucio ; czyli Natala. Poszłyśmy do eko, bo jutro jedzie do Sosnowca grac z jakimiś wyrośniętymi. Jadą na 4 dni. I nie będzie jej w szkole.
Gucio: Ej te chipsy są z orzechami ?
Ja: O smaku orzechów.
G: Czyli że te twarde?
J: Niee, normalne chipsy no ! Dałnie !
Na cały sklep. Beka z nas.
Ona miała piłkę do kosza, to zaniosłyśmy i poszłyśmy pograć w kosza. Nikt w sumie znajomy tam nie był. Ponawalałyśmy się i poszłyśmy na plac obok mnie. I tam były takie dzieci. I jedną nagrałam, bo była taka śmieszna. Gucio jej nie zna, a ta się do niej zaczęła przytulać. Byhahaha. Potem poszłyśmy na osiedle Kamili. Oni się walili kasztanami. Kopnęłam Mirka, goniłam go. Goniłam Adriana Załubskiego z gimki i Maćka Gucwe, bo zabrali nam piłkę. I tyle. Teraz przyszłam, zjadłam bułkę i tymbarka wypiłam. I bd robić zadanie.
=]
OdpowiedzUsuńnie no xdd jesień! buu
www.ciasteczqo.blogspot.com
zapraszam!
`masz strasznie szalone przygody w sklepach ;pp xdd. xo xo
OdpowiedzUsuńświetny blog, dodaję do obserwowanych i liczę an to samo ;DD